..:: Menu ::..

  :: NEWSY
  :: APLIKACJE
  :: PORADY
  :: KITY - OPISY
  :: GOTOWE PROD.
  :: PROJEKTY
  :: LINKI
  :: KONTAKT

..:: Oceń stronę ::..

..:: ODWIEDZIN ::..
1
..:: Linki ::..
http://www.einternet.die.pl/

http://www.prodigy4ever.any.pl

http://www.elektronika3000.republika.pl/

http://www.axel2.blink.pl
..:: KODA AV1300 - budżetowa alternatywa ::..


Poniżej chcę opisać wzmacniacz firmy KODA model AV1300.
Firma ta znana głównie z nieprzebranej ilości kolumn głośnikowych postanowiła zaatakować rynek wzmacniaczy audio.
Jest to konstrukcja ciekawa z tego względy, że kosztuje 499zł !
Spotkałem się z tym urządzeniem w jednym z warszawskich sklepów.
Pierwsze spotkanie wywołuje mieszane uczucia. Przednia ścianka wykonana jest z plastiku.
Reszta obudowy to stalowe blachy. Regulatory to minimum w tego typu konstrukcjach:
głośność, wysokie, niskie tony, balans i... echo.
Koda została wyposażona w dwa niezależne wejścia mikrofonowe każde z regulacją czułości.
Gałki zostały wykonane z plastiku. Największe z pokręteł wyposażono w diodę,
będącą jedynym (prócz głośników), sygnalizatorem pracy wzmacniacza.
Trochę mniejsza gałka odpowiedzialna jest za wybór jednego z czterech źródeł sygnału.
Tył zaskakuje przynajmniej tak mocno jak przód. Nie znajdziemy tu altusopodobnych,
sprężynowych zacisków głośnikowych, tylko porządne przykręcane zaciski.
Co prawda z zewnątrz plastikowe, lecz w środku całkowicie metalowe.
Nie ma więc mowy o "utracie gwintu". Obudowa zacisku ułatwia przymocowanie grubego przewodu.
Niespodzianką jest to, że obok znajdziemy trzy dodatkowe gniazda głośnikowe.
Są to niestety tandetne plastiki. Dwa z nich oznaczone są jako REAR, a jedno CENTER.
Widzę ten błysk w waszych oczach, lecz AV1300 dysponuje tylko końcówką mocy stereo,
a dodatkowe przyłącza to zdublowanie gniazd głównych. W przypadku wykorzystania wszystkich przyłączy,
kolumny powinny mieć oporność minimum 8 omów (normalnie 4 omy przy wykorzystaniu jedynie przyłączy głównych).
Na tylnej ściance znajdują się także 4 komplety gniazd chinch i przewód sieciowy.
Następnym punktem oględzin jest zajrzenie do środka. Producent podaje 80W mocy maksymalnej.
Jak się zaraz przekonamy, rzeczywistość nie jest aż tak różowa.
Górna pokrywa odchodzi bez problemu po wykręceniu kilku śrub. Wnętrze nie wygląda za ciekawie.
Transformator wygląda porządnie. Toroid ma moc tylko 66 W.
Kondensatory w zasilaczu też nie mają imponujących wielkości (2x3300uF).
Rolę końcówki mocy spełnia układ LM1876 wraz z elementami towarzyszącymi.
Elementy te pozwalają na uzyskanie maksymalnie mocy 20W (8 omów) lub 30W (4 omy).
We wnętrzu panuje porządek, a spora ilość miejsca zachęca do eksperymentów.
Teraz jedna z najważniejszych rzeczy: brzmienie. Wzmacniacz podłączyłem do:
DENONA DCD-735 i Monitorów wykonanych na przetwornikach Tonsil-a.
To co usłyszałem, brzmiało poprawnie. Co najważniejsze: dźwięk nie był męczący.
Po eksperymentach z regulacją barwy, można znaleźć swoje własne brzmienie.
Jedyną wadą tego wzmacniacza jest mała moc, no może jestem trochę wyczulony na tym punkcie:
na co dzień korzystam z 5x mocniejszego urządzenia.
W ogólnym rozrachunku KODA AV1300 jest sprzętem godnym polecenia.
Głównie ze względu na cenę, a wcale nie gra gorzej niż budżetowe Pioneery czy SONY.
Można się przyczepić do kilku rzeczy, lecz współczynnik cena / jakość przebija wszystko.
Po kilku zabiegach tuningowych (dodatkowe kondensatory w zasilaczy, wymiana wzmacniaczy operacyjnych itp.)
można otrzymać naprawdę solidny wzmacniacz.


WRÓĆ

..:: 2003 © All rights reserved by moosix@wp.pl ::..