..:: Menu ::..

  :: NEWSY
  :: APLIKACJE
  :: PORADY
  :: KITY - OPISY
  :: GOTOWE PROD.
  :: PROJEKTY
  :: LINKI
  :: KONTAKT

..:: Oceń stronę ::..

..:: ODWIEDZIN ::..
1
..:: Linki ::..
http://www.einternet.die.pl/

http://www.prodigy4ever.any.pl

http://www.elektronika3000.republika.pl/

http://www.axel2.blink.pl
..:: Super wzmacniacz ::..


Poniższa konstrukcja powstała by sprostać zapotrzebowaniu na wzmacniacz audio dużej mocy z jednoczesnym zachowaniem dobrych parametrów brzmieniowych. Jest to konstrukcja uniwersalna pozwalająca na podłączenie różnorakich źródeł sygnału. Super Wzmacniacz składa się z dwóch niezależnych elementów: końcówki mocy i przedwzmacniacza.

Parametry: końcówka mocy:

- Moc wyjściowa (RMS) - 2 x 90W

- Liczba wejść liniowych - 2 (stereo) - nie regulowane

- Liczba wyjść - 2 głośnikowe (stereo)

- Załączanie zdalne z jednostki sterującej

- Wymiary (szer x gł x wys) - 44 x 26 x 8 [cm]

- Zasilanie - 220V 300W

Przedwzmacniacz (jednostka sterująca):

- Liczba wejść liniowych - 5 (stereo)

- Liczba wyjść liniowych - 2 (stereo)

- Wejście mikrofonowe (gitara) - 1 (mono)

- Wejście gramofonowe - 1 (stereo)

- Regulacja głośności

- Układ podbicia niskich częstotliwości

- Sterowanie pilotem IR

- Możliwość zdalnego załączania innych urządzeń

Jednym słowem urządzenie idealne (no, prawie brak kaszaniarskiego, kolorowego wyświetlacza i pętli magnetofonowej).

Zaczynamy od końcówki mocy. Jest to urządzenie, w którym występują durze prądy i napięcia niebezpieczne dla życia, dlatego zalecam durzą ostrożność przy wszelkich pracach. Także przy testowaniu wzmacniacza należy zaopatrzyć się w gaśnicę (to żart, ale z pewnością nie zaszkodzi mieć takowej pod ręką) i głośnik o mocy min. 100W. Nie obejdzie się bez prac ślusarskich (obudowa). Z drugiej strony nie ma się czym zrażać.

Elementy składowe [w nawiasach kwadratowych przybliżona cena elementu z zł./szt.]:

- Zasilacz: składa się z transformatora toroidalnego 300W 2x32V [92], dwóch mostków prostowniczych min. 15A [5] i czterech kondensatorów elektrolitycznych 15000uF każdy [15]. Całość jest zamontowana na dwóch, samodzielnie wykonanych płytkach laminatowych. W konstrukcji tej zastosowałem dzielony zasilacz w celu poprawy osiągów zasilacza. Podnosi to koszt, ale warto.

- Włącznik: Nie jest to zwykły włącznik. Dokładniej jest to przekaźnik 220V/16A z cewką 12V [6] umożliwiający zdalne załączenie końcówki mocy. Dodatkowo w skład tego elementu wchodzi jeszcze bezpiecznik (zwłoczny!) 3,5A i dioda sygnalizująca załączenie [1].

- Właściwe układy końcówki mocy. Wykorzystałem zestaw firmy AVT nr. 290. Jest to kit wykonany w oparciu o kostkę TDA 7294 firmy Thompson. Układ ten wykonany w technologii D-MOS wytrzymuje zasilanie 100V i prąd wyjściowy 10A, a technologia wykonania gwarantuje doskonałą jakość dźwięku. Dodatkowo TDA 7294 zawiera w swoim wnętrzu zabezpieczenia: przeciążeniowe, zwarciowe i termiczne. Można nabyć zestaw AVT-290 w wersji B (płytka + elementy), lecz jego cena jest nie adekwatna do zawartości. Ja sam zdecydowałem się na wersję A kitu [25]. Zawiera ona same płytki. Wykorzystane zostaną tylko płytki wzmacniaczy, płytki zasilaczy nie będą potrzebne. Resztę elementów należy nabyć oddzielnie. Układy TDA7294 nie są drogie [25], jednak ich cena na warszawskim Wolumenie jest jeszcze niższa [17]. Pozostałe elementy dyskretne nie stanowią już zbyt dużego wydatku [15].

- Obudowa: Tu jest największe pole do popisu dla konstruktorów - amatorów. Ja osobiście wykonałem obudowę z blach stalowych 1,5 mm połączonych śrubami i aluminiowymi kątownikami. Całość została pomalowana na czarno. Z boku obudowy wystają dwa potężne radiatory [13]. Dodatkowo w skład obudowy wchodzą: dwa gniazda chinch [2] doprowadzające sygnał, cztery gniazda głośnikowe [ 2]. Przestrzegam w tym miejscu przed zaciskami z tworzywa sztucznego. Powinny być to porządne, metalowe zaciski śrubowe. Na koniec należy dodać gniazdo jack 6,3 [2] doprowadzające napięcie do włącznika i gniazdo sieciowe 220V [4] (takie jak w komputerze.

Zaczynamy składanie. Na początek poszczególne komponenty.

Transformator:

W naszym wypadku nie wymaga on specjalnych zabiegów. Najlepiej jest wykorzystać transformator toroidalny 300W o napięciu 2x32V. Po wyprostowaniu i przefiltrowaniu daje to ok. 2x45V. Można wykorzystać także transformator z blach zwijanych lub popularny klocek (rdzeń z blach składanych). Ten ostatni odradzam ze względu na durze zakłócenia generowane przez tego typu rdzeń. Jego gabaryty są znacznie większe niż dwóch pozostałych modeli. W wypadku transformatora toroidalnego będzie potrzebny do niego osprzęt mocujący: gumowe podkładki, blaszka mocująca i śruba z nakrętką. Sposób mocowania transformatora przedstawia rysunek poniżej. Można także spotkać ekrany na transformatory toroidalne. Element taki nie jest wymagany, wręcz zbędny. Utrudnia on odprowadzanie ciepła, a ochrona jaką zapewnia nie jest wymagana w tego typu urządzeniu.

Mocowanie transformatora

Zasilacz:

Jest to układ, który należy wykonać we własnym zakresie. Są to dwa jednakowe układy (osobny dla lewego i prawego kanału). Schemat (i wzór płytki) pojedynczego modułu zasilacza znajduje się poniżej. Finalna wersja wzmacniacza zawiera dwa takie moduły. Jeżeli ktoś chce oszczędzić, może zastosować zasilacz łączny dla kanału prawego i lewego składający się z jednego modułu. Pogorszy to oczywiście osiągi urządzenia. Patrząc na schemat widzimy mostek prostowniczy. Należy zastosować układ o obciążalności minimum 15A. Kondensatory to dwa elektrolity o pojemności 15000uF, na napięcie 63V. Punkty AC1 i AC2 oraz masa (po lewej stronie schematu) służą do podłączenia uzwojeń wtórnych transformatora zasilającego. Punkty + , - i masa (z lewej strony) służy do zasilania końcówki mocy. Całość montujemy na płytce drukowanej, jednostronnej. Wymiary i rozmieszczenie elementów nie jest krytyczne. Ostateczny wygląd obwodu drukowanego zależeć będzie od posiadanych elementów. ścieżki powinny mieć szerokość min.6 mm. Ewentualne pokrycie cyną obwodu też będzie mile widziane. Zasilacz można złożyć też na tzw. "pająka". Pamiętać należy wtedy o minimalnych długościach połączeń i ich odpowiedniej grubości.

schaemat zasilacza płytka zasilacza

Końcówki mocy:

Jako ten element wykorzystamy gotowy zestaw, "kit" - AVT290. Radzę kupić zestaw w wersji A (niższe koszty). Płytki zasilaczy (także w zestawie) nie będą nam potrzebne. Wykorzystane będą tylko dwie płytki końcówki mocy. Montaż należy przeprowadzić zgodnie z instrukcją dołączoną do zestawu. Nie należy zapomnieć o zworze występującej na płytce.

Włącznik:

Jest to układ pozwalający na zdalne załączanie końcówki mocy za pomocą przedwzmacniacza - regulatora. Składa się głównie z przekaźnika i bezpiecznika wraz z oprawką. Należy zastosować przekaźnik o parametrach: 16A/250V, napięcie cewki: 12V. Bezpiecznik musi być zwłoczny na prąd 2 do 3A. Schemat włącznika i płytka pokazana jest poniżej. Przy wykonywaniu tego elementu należy pamiętać o odpowiedniej izolacji i szerokości (kilka mm) ścieżek, na których występuje napięcie sieci. Do zacisków AC1 podłączamy napięcie sieciowe (z gniazdka), do zacisków AC2 podłączamy uzwojenie pierwotne transformatora zasilającego nasz wzmacniacz. Do punktów 1 i 2 łączymy z gniazdem bananowym. Przez to gniazdo będzie pobierane napięcie z przedwzmacniacza zasilające przekaźnik uruchamiający końcówkę mocy.

schemat włacznika płytka włacznika

Obudowa:

Tu nie ma sprecyzowanych zaleceń. Należy wybrać obudowę, która będzie odpowiadała oczekiwaniom konstrukcji i naszym. Pierwsze: Musi być odpowiednio duża. Przedział ładunkowy wzmacniacza wykonanego przeze mnie ma wymiary (szer x wys x gł) 40 x 7 x 25 [cm]. Dochodzi jeszcze 3,5 cm z lewej strony w postaci radiatora wyprowadzonego na zewnątrz. W przypadku umieszczenia radiatorów wewnątrz obudowy, należy zadbać o otwory w obudowie zapewniając przepływ powietrza. Wymiary optymalnego radiatora (dla jednego układu mocy): profil jednostronnie żebrowany: 7 x 12,5 , wysokość żeberek: 3,5 [cm]. Można zastosować także radiatory z wentylatorkami stosowane do chłodzenia procesorów. Przyda się tu model od Pentium III lub Athlona. Takie rozwiązanie niesie ze sobą pewne niebezpieczeństwo. W przypadku zatarcia wiatraka, układ mocy nie będzie posiadał odpowiedniego chłodzenia. Nie ulegnie zniszczeniu (zadziałają zabezpieczenia termiczne), ale włączy się powracając do pracy dopiero po ochłodzeniu.

Swoją obudowę wykonałem z blach stalowych 1,5mm połączonych aluminiowymi kątownikami 1,5cm. Wszystko zostało połączone śrubami M4. Jedynie przednia ścianka została przymocowana przy pomocy śrub M6 z łbem imbusowym. Kątowniki podtrzymująca górną pokrywę zostały wyposażone w nagwintowane otwory. Dzięki temu możliwe jest zamknięcie obudowy z zewnątrz Przy pomocy 4 śrub. Całość została pomalowana czarną, matową farbą w spray-u. Tylna ścianka nie została w całości wykonana z blachy. Znalazło się miejsce na płytkę z laminatu (takiego do płytek drukowanych). Zostało na niej zamocowane gniazdo sieciowe. Tworzywo sztuczne zostało zastosowane, ponieważ łatwiej jest wykonać duży otwór w nim niż w blasze stalowej. W budowie wykorzystano także drewniany klocek, ale o tym za chwilę.

Montaż:

Montaż należy rozpocząć prac mechanicznych. Polegają one na wywierceniu poszczególnych otworów. Pod układy, a także gniazda. Mocowanie transformatora należy wykonać w oparciu o rysunek pokazany powyżej. Płytki zasilacza mocujemy przy pomocy śruby M4x20, trzech nakrętek i dwóch podkładek. Szczegóły przedstawia rysunek poniżej:

mocowanie śruby

Do mocowania jednej płytki należy wykorzystać od dwóch do czterech takich "kolumienek" w zależności od potrzeb. W przypadku mocowania radiatora na zewnątrz obudowy należy zastosować pewne zabiegi mechaniczno, konstrukcyjne. W moim przypadku problem (i jego rozwiązanie) wygląda następująco:

Mocowanie układu

Spójrzmy na rysunek. Układ mocy nie jest umieszczony na krańcu płytki. Uniemożliwia to przymocowanie układu bezpośrednio do radiatora, który zajmowałby całą wysokość zestawu. Zastosowałem następujący patent. Pomiędzy układem, a radiatorem należy zastosować "przedłużacz cieplny". Jest to aluminiowy klocek zapełniający centymetrową lukę pomiędzy układem mocy, a radiatorem. Przypominam także o podkładce (koniecznie mikowej) i tulejkach bakelitowych izolujących układ od obudowy. Jest to bezwzględnie wymagane do pracy wzmacniacza! Na połączeniach radiator - "przedłużacz" - podkładka - układ należy zastosować pastę silikonową polepszającą przewodność cieplną. Płytka przytrzymywana jest także przez drewniany klocek zamocowany zarówno do obudowy, jak i do laminatu.

Następnym punktem jest pomalowanie całej konstrukcji. Czynność tą robimy na gołej obudowie bez elementów elektronicznych i przewodów gniazd itp. Najpierw należy przygotować powierzchnię poprzez pozbycie się zanieczyszczeń przy pomocy szczotki drucianej (w przypadku stali to bardzo ważne) i wacika zwilżonego w denaturacie. Malowania dokonujemy w dobrze wietrzonym pomieszczeniu. Nakładamy min. 3 cienkie warstwy farby (jest to trwalsze niż jedna grubsza). Po wyschnięciu możemy zamontować elementy i przejść do montażu elektrycznego.

Zanim to nastąpi trzeba wspomnieć o gniazdach wykorzystywanych w projekcie. Jako medium doprowadzające sygnał, wykorzystać należy dwa gniazda chinch, złocone, na chassis. Będzie je można przymocować do tylnej ścianki przy pomocy nakrętki. Gniazda głośnikowe (4 sztuki). Powinny być przykręcane (zaciski odpadają ze względu na zbyt małą powierzchnię styku i trwałość), całkowicie metalowe (ew. może być trochę plastiku; chodzi o to, by gwint i nakrętka były metalowe), przykręcane do chassis. Nie należy zapominać, by gniazda te (zarówno głośnikowe, jak i chinch) były izolowane od podłoża, na którym się je przykręca. W sprzedaży występują modele z dodatkowymi, plastikowymi podkładkami izolacyjnymi. Dodatkowa zostanie wykorzystane gniazdo monofoniczne duży jack 6,3mm (słuchawkowe). Służyć będzie do przekazu napięcia załączającego wzmacniacz. Gniazdo przez które będzie doprowadzone napięcie 220V, jest typowym gniazdem 3 kolcowym, prostokątnym, wykorzystywanym w komputerach. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by zastosować inne gniazdo. Przedstawione wyżej typy przyłączy są sprawdzone w praktyce. Jeśli ktoś chce, może eksperymentować...

Nadszedł czas na połączenia elektryczne. Wpierw montujemy wszystkie elementy do obudowy (a przynajmniej umieszczamy w miejscach, w których mają być montowane). Czynności wykonujemy w następującej kolejności:

1. Przewód 220V łączymy z gniazdem sieciowym z jednej strony, a z drugiej z punktami AC1 płytki włącznika.

2. Punkty AC2 włącznika łączymy z uzwojeniem pierwotnym transformatora.

3. Przewody skrajne uzwojenia wtórnego transformatora łączymy z punktami AC1 i AC2 płytek zasilaczy.

4. Przewód zerowy transformatora łączymy z punktem masa płytek zasilaczy.

5. Gniazdo jack łączymy z przewodem podwójnym z punktami 1 i 2 na płytce włącznika.

Jedno słowo jak rozpoznać przewody zerowe i skrajne. Czasami środek uzwojenia transformatora jest wyprowadzony w postaci dwóch przewodów. W tym wypadku opór pomiędzy tymi przewodami będzie wynosił zero. Opór mierzony pomiędzy przewodem zerowym i skrajnym będzie dwa razy mniejszy od oporu mierzonego pomiędzy przewodami skrajnymi. Kolejność podłączenia przewodów skrajnych nie ma znaczenia. Nie należy mylić ich z przewodem zerowym. O kolorach przewodów nie ma co mówić, ponieważ różni producenci stosują różne oznaczenia. Oto następne kroki:

6. Punkt + na płytce zasilacza łączymy z punktem Vcc+ na płytce końcówki.

7. Punkt masa na płytce zasilacza łączymy z punktem GND na płytce końcówki.

8. Punkt - na płytce zasilacza łączymy z punktem Vcc - na płytce końcówki.

To było zasilanie. Teraz wejście i wyjście:

9. Punkt GND na płytce końcówki łączymy z gniazdem głośnikowym -

10. Punkt OUT na płytce końcówki łączymy z gniazdem głośnikowym +

11. Punkt IN (umieszczony na środku płytki) łączymy z gniazdem chinch przewodem ekranowanym.

12. Ekran ww. przewodu łączymy z jednej strony z punktem GND (tym w pobliżu punktu IN), a z drugiej strony z obudową gniazda chinch.

Połączenia dla prawego kanału wykonuje się analogicznie jak dla lewego. Połączenia opisane w powyższych punktach pokazuje rysunek poniżej:

połaczenia

Rozmieszczenie punktów może się nie zgadzać. Zamieszanie to zostało wprowadzone, by nie zaciemniać rysunku. Punkty na płytce końcówki mocy są dokładnie opisane przez producenta. Po montażu elektrycznym przyszedł czas na uruchomienie. Wpierw trzeba sprawdzić wszelkie połączenia i konstrukcję mechaniczną. Lepiej dmuchać na zimne. Przy pierwszym włączeniu nie podłączamy źródła sygnału i głośników. Jeżeli nie widać dymu, to wszystko powinno być OK. Przy następnym uruchomieniu podłączamy głośnik. Powinien być słyszalny szum, lub coś podobnego. Nie należy podłączać bezpośrednio źródła sygnału (np. CD) i głośników. Sygnał musi być przedtem regulowany. Urządzenie powyżej przedstawione nie jest kompletnym wzmacniaczem, tylko samą końcówką mocy. Wymaga jeszcze minimum regulacji głośności. Bez niej możemy popsuć głośniki, końcówkę mocy lub słuch. Pełnie możliwości osiągnie dopiero z przedwzmacniaczem - regulatorem.



WRÓĆ

..:: 2003 © All rights reserved by moosix@wp.pl ::..